:: do.org.pl, czyli po Goździkowej Rewolucji idzie nowe ::

Gdy tylko skończę pisać niniejszą notkę, dodam do listy linków do.org.pl – nową platformę przeznaczoną dla aktywności oddolnych dziennikarzy – platformę niezwykłą z kilku powodów.

Po pierwsze, z powodu tworzących ją ludzi. Każdy, kto śledzi rozwój oddolnego dziennikarstwa w Polsce musiał zauważyć, że obok mainstreamu DO (przez który, przyznaję, przebić się trudno), pojawia się zalążek think-tanku, a na blogach, stronach, forach, niektórzy dyskutują prawdziwie merytorycznie o tym, czym DO jest, czym powinno być, porównując sytuację platform na świecie, śledząc rozwój mediów, odnosząc się do metadyskusji toczących się w sieci.

Po drugie, z powodu motywacji powstania strony. Inicjatywa narodziła się z autentycznego buntu, jaki opisałam wcześniej w notce “Goździkowa rewolucja…”.  Przez jakiś czas, kilkanaście osób związanych wcześniej z wiadomosciami24.pl tworzyło na forum nazwanym “banici” zalążki serwisu. Dlaczego? Posłuchajmy samych Twórców:

Serwisy dziennikarstwa obywatelskiego upodobniły się do mainstreamowych tabloidów, plotkarskie tematy o życiu celebrytek, sensacje, jak wspominane wyprowadzenie w kajdankach polityka, nagłówki nastawione na maksymalizacje kliknięć i odsłony, odsłony, odsłony… Jak prasa stacza się coraz niżej usiłując wzbudzić zainteresowanie masowego odbiorcy, tak samo stacza się dziennikarstwo obywatelskie, naszpikowane zresztą znienawidzonymi przez internautów kampaniami promocyjnymi i wyskakującymi płachtami reklamowymi – napisał Asen na do.org.pl.

Od początku kibicuję “banitom”. Kiedyś zastanawiałam się nad odpowiedzialnością wydawców za słowa publikowane przez oddolnych dziennikarzy. A przecież, jeszcze bardziej oddolnie,  środowisko może kontrolować się samo, nie poprzez nagrody, punktację, ilość czytelników, a poprzez wyznaczanie standardów, autoregulację, bezwzględną dbałość o przestrzeganie standardów. To są, niestety, sprawy, o których pochłonięci gonieniem za czytelnikami i odsłonami właściciele platform dla DO niekiedy zapominają.

A oglądalność? Cóż, jasne, ze Rubik ma więcej fanów niż Górecki czy Penderecki, ale to nie Rubik wyznacza standardy, prawda?

~ - autor: thuringwethil w dniu Marzec 25, 2009.

Odpowiedzi: 10 to “:: do.org.pl, czyli po Goździkowej Rewolucji idzie nowe ::”

  1. Dzięki, Oliwio. Wielkie dzięki :)

    Ostatni akapit mistrzowski! Czy można wykorzystać, jakby co?

  2. Pewnie :)

  3. Już na stronie :)

  4. W rzeczy samej;) A ostatni akapit rzeczywiście mistrzowski;)

  5. Wszystko to prawda. Korporacyjne dziennikarstwo pseudo-obywatelskie zchodzi tam gdzie i tak by zaszło. I dobrze.
    Ja również kiedyś pisałem do portalu W24, wtedy kiedy powstawał czyli prawie 3 lata temu. Po kilku miesiącach wyrzucono mnie z tamtąd, wcześniej rozpetując nagonke na moją osobę, kiedy to nadredaktorzy w komentarzach nazywali mnie kłamcą itd. itp. Powód?… bo pisałem tez swojego bloga! A według nadredaktorów miałem prawo tylko pisać do ich portalu oczywiście za darmo.
    Wielokrotnie mówiłem im wtedy o Creative Commons ale nic nie rozumieli. Ponadto (nie uwierzycie pewnie) ale wtedy nadredaktor Nowacki zabronił mi wklejanie filmikow z YouTube do artykułów, bo mówił ze nie mam do nich praw autorskich (!). Kiedy tłumaczyłem czym polega framing, też nie mogli zrozumieć.
    Poza nieudolnością i chorymi zasadami (teksty pisane za darmo na wyłączność Polskapresse) raziła mnie szalenie niska jakość tekstów dziennikarzy w Redakcji. Czasami mnie ogarniał śmiech ze ci ludzie biorą pieniądze i jeszcze chcą pouczać, również o rzeczach o których nie mieli zielonego pojecia.
    Przyczyną choroby i pewnie niedługiego upadku tego serwisu były chore zasady. Powstał on z odgórnego nakazu Polskapresse, i był robiony przez ludzi którzy idei DO nie mieli pojęcia, a na dodatek byli raczej kiepskimi dziennikarzami, którzy prawdopodobnie nie miescili sie w redakcjach gazet niemieckiego koncernu, dlatego trafili do w24. To powodowało komiczne sytuacje, gdy redaktor prowadzący popełniał tekst na 4 linijki z 5 błędami, a jednocześnie mienił się być guru dla piszących.
    Jesli chodzi o ideę DO to uważam ze jesli już ktos dostarcza wartościowe teksty za darmo do portalu to nalezy mu sie nie tylko wparcie ale i wolność. Nieudolni warsztatowo dziennikarze z redakcji W24 chcieli pouczać i karcić autorów bez których ten serwis by nie istniał, a oni nie mieliby pracy.

  6. Łukaszu, nie do końca jest tak, jak piszesz. Owszem, Nowacki dalej się nie stara specjalnie o poprawność własnych tekstów, ale w pierwszym rozdaniu była grupa całkiem dobrych dziennikarzy, a do moderacji podchodzono poważnie. Dopiero po czystkach w Polskapresse, pozbyciu się Mirosława Kowalskiego, który był niejako “ojcem-założycielem” W24 zaczęło lecieć w dół. Czyli od połowy lutego 2007 (http://mediacafepl.blogspot.com/2007/02/hekatomba-w-polskapresse.html). Oczywiście, pewne niepokojące sygnały mogły być już wcześniej, ale…

    Teraz serwis jest, jak podkreśla Asen, wymarzonym miejscem dla stażystów, praktykantów i nadymaczy ego. Ale nie dla realizowania tematów DO. I tyle.

  7. Ekhmm, sorki, źle popatrzyłem na ikonkę. Odpowiadałem do no isms :)

  8. Piotrze, pamiętam Twoje problemy. Dziwiłem się wówczas, bo pisałeś jak się zdawało o poważnych sprawach, między innymi dotyczących sytuacji w Azji, w zasadzie analizy, a ci darli z Tobą koty. Przegapili moment, w którym korporacyjne DO otwarło się na blogerów. Niech więc teraz walczą z Wykopem, Wyczaj-to i Bóg wie kim jeszcze. A artykuły podzielą na zdania, żeby trzeba za każdym zdaniem kliknąć. Potem jeszcze będą wyrazy i znaki ;)

  9. Wszystko prawda… Byłam przez jakoś czasmocno przywiązana do W24. Potem, po goździkowej rewolucji zawzięłam się i zrobiła sobie odwyk. Jak teraz tam czasem zaglądnę, to ręce mi opadają. Poziom listow od redakcji jest juz taki, że nie wiem, do kogo oni piszą, ale najwyraźniej ja już się nie załapuję do tej grupy wiekowej. Ostatni art Nowackiego jaki czytałam to była awantura o Wykop – ten tekst z pewnością nie był napisany po polsku. Ja rozumiem slang zawodowy, ale redakcja powinna umieć odróznić rozmowę w biurze od artykułu, który będzie cztrać cała Polska. Wciąz mi żal, że tak to zeszło na psy. Wierzę, że do.org.plspełni nasze nadzieje.

  10. Zgadzam się z Ossadem, tak źle nie było zawsze :) Pamiętajmy, że w pewnym momencie w w24 pracę stracili najlepsi ludzie tworzący redakcję – Magda, Dorota, Staszek – to był pamiętam dla mnie i wielu innych szok. Oni mieli bezpośredni kontakt z publikującymi Autorami, moim zdaniem ich odejście zaczęło być odczuwalne jako spadek poziomu publikacji w w24, także publikacji DO. Wiele materiałów od tamtej pory puszczano z błędami, promowano częściej na jedynce i dwójce materiały niekoniecznie autorskie, a na pewno sensacyjne etc. Spadła też moim zdaniem jakość komunikacji pomiędzy redakcją a Autorami. Ale to był moim zdaniem raczej proces niż jednorazowe tąpnięcie. Niemniej, wciąż zaglądam na w24 i wciąż znajduję tam cholernie dobre, wartościowe materiały.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.